RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDECHOWA

Resuscytacja Krążeniowo-Oddechowa (RKO) jest niezwykle ważnym zespołem czynności. Natychmiastowe rozpoczęcie resuscytacji u osoby, u której podejrzewamy Nagłe Zatrzymanie Krążenia, czyli zatrzymanie serca w połączeniu z utratą świadomości i bezdechem może zwiększyć jej szanse na przeżycie nawet trzykrotnie.

Głównym zadaniem pierwszej pomocy przedmedycznej wcale nie jest uratowanie poszkodowanego, a jedynie zapewnienie, aby dotrwał on w jak najlepszym stanie do momentu udzielenia mu pomocy przez personel medyczny.

Zadaniem RKO jest przywrócenie podstawowych czynności życiowych poszkodowanego, u którego nastąpiło Nagłe Zatrzymanie Krążenia. Najważniejszym zadaniem jest dotlenienie mózgu, który zaczyna obumierać po około 4 minutach od ustania krążenia. Musimy zdawać sobie sprawę, że nawet jeżeli natychmiast wezwiemy karetkę to nie ma ona szans dojechać do poszkodowanego w tak krótkim czasie. Nie robiąc nic w takim przypadku skazujemy potrzebującą osobę na śmierć.

Kilka podstawowych informacji pozwoli nam na sprawne udzielenie pomocy.

Podstawowa zasada udzielania pierwszej pomocy mówi, że zdrowie ratownika jest najważniejsze. O ile nie jesteśmy zawodowymi ratownikami nie mamy obowiązku narażać własnego zdrowia i życia. Jeżeli nie widzimy ewidentnego zagrożenia to i tak zanim podejdziemy do osoby potrzebującej naszej pomocy powinniśmy poświęcić około 10 sekund na upewnienie się że jest bezpiecznie. Pamiętajmy, że jeżeli coś nam się stanie to nie tylko nie pomożemy poszkodowanemu, ale sami będziemy takiej pomocy potrzebowali.

Po upewnieniu się, że nic nam nie zagraża sprawdzamy czy poszkodowany jest przytomny. Zadajemy mu proste pytanie, np: Jak masz na imię? Jeżeli otrzymamy jakąkolwiek odpowiedź to wiemy już co najmniej 2 rzeczy. Po pierwsze, że poszkodowany jest przytomny a po drugie że skoro jest przytomny to oddycha i w danej chwili nie musimy prowadzić resuscytacji.

Jeżeli poszkodowany jest nieprzytomny to musimy sprawdzić czy oddycha. U osoby osłabionej lub nieprzytomnej język zapada się blokując drogi oddechowe. Aby je odblokować kładziemy poszkodowanego  płasko na ziemi, udrażniamy drogi oddechowe poprzez odchylenie czoła jedną ręka i podniesienie żuchwy drugą. Musimy zachować szczególną ostrożność u osób, u których podejrzewamy uraz kręgosłupa. Są to np. ofiary wypadków komunikacyjnych, skoków do wody czy upadku z wysokości. Wszelkie poruszanie takich osób należy ograniczyć do minimum pamiętając jednak, że u osoby nie oddychającej podjęcie akcji resuscytacyjnej ma najwyższy priorytet gdyż jest zabiegiem bezpośrednio ratującym życie.

Po upewnieniu się, że drogi oddechowe są udrożnione przykładamy ucho do ust poszkodowanego, jednocześnie obserwujemy ruchy klatki piersiowej u kobiet lub przepony u mężczyzn. Na ten sprawdzian powinniśmy poświęcić około 10 sekund. Jeżeli dana osoba oddycha to powinniśmy usłyszeć lub poczuć jej oddech oraz zaobserwować ruchy klaki piersiowej i przepony. Po stwierdzeniu oddechu układamy osobę poszkodowaną w pozycji bocznej ustalonej.

Pozycja boczna ustalona jest tzw. pozycją bezpieczną. Pozwala ona osobie nieprzytomnej na odzyskanie przytomności przy jednoczesnym zminimalizowaniu ryzyka. Po pierwsze ogranicza ona możliwość zablokowania dróg oddechowych przez zapadnięty język. Po drugie zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia się ewentualnymi wymiocinami czy innymi płynami zbierającymi się w jamie ustnej.

Jeżeli okaże się jednak , że poszkodowany nie oddycha to oczywiście nie układamy go w pozycji bocznej bezpiecznej tylko niezwłocznie przystępujemy do Resuscytacji Krążeniowo-Oddechowej .

Jeżeli wcześniej tego nie zrobiliśmy prosimy kogoś do pomocy. Brak oddechu jest bezwzględnym wskazaniem aby wezwać karetkę pogotowia. W momencie kiedy nasz pomocnik wzywa profesjonalną pomoc my bez zbędnej zwłoki przystępujemy do działania.

Jak zapewne wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę RKO polega na naprzemiennym pośrednim masażu serca i wdechów ratowniczych. Według ostatnich wytycznych należy zachować stosunek uciśnięć do wdechów 30:2. Jak wynika z moich osobistych doświadczeń mało kto jednak wie kiedy zaczynamy od uciśnięć a kiedy od wdechów ratowniczych a już naprawdę sporadycznie trafia się ktoś kto potrafi swój wybór uzasadnić.

W standardowej sytuacji u osoby dorosłej zaczynamy od uciśnięć klatki piersiowej, dlatego, że najczęstszą przyczyną zatrzymania oddechu jest wcześniejsze zatrzymanie akcji serca. W związku z tym dorosła osoba do końca oddychała i w jej płucach znajduje się jeszcze świeże powietrze. Odwrotną sytuację mamy u osoby, która z powodu braku dostępu do powietrza straciła przytomność, a następnie doszło u niej do zatrzymania krążenia. Z góry powinniśmy założyć, że są to osoby dorosłe które się zakrztusiły, zostały wyłowione z wody oraz wszystkie dzieci do mniej więcej 8 roku, ponieważ u nich najczęściej dochodzi do zablokowania dróg oddechowych. Jeżeli są wskazania aby zacząć RKO od wdechów ratowniczych to wykonujemy ich 5 a następnie kontynuujemy standardowe działania przy zachowaniu stosunku uciśnięć do wdechów 30:2.

Zaczynamy od uklęknięcia obok poszkodowanego. Układamy dłoń na środku klatki piersiowej ( w odległości 2-3 palców od jego dolnego końca). Następnie przykładamy drugą dłoń j i po ich spleceniu jak najmniejsza powierzchnią dłoni przy nadgarstku i przy wykorzystaniu całego ciężaru naszego ciała wykonujemy 30 uciśnięć mostka w tempie od 100 do 120 uciśnięć na minutę. Mostek powinien uginać się na głębokość około 5 cm u osoby dorosłej , od 1,5 cm  2,5 cm u noworodków oraz od       2,5 cm do  4 cm u dzieci starszych. Dodatkowo u dzieci możemy pokusić się o zmianę proporcji uciśnięć do wdechów na 15:2.

Po wykonaniu serii uciśnięć należy wykonać 2 wdechy ratownicze. Jeżeli zdecydujemy się na metodę usta – usta to pamiętajmy o zatkaniu nosa poszkodowanego w przeciwnym razie całe wdmuchiwane powietrze wydostanie się tą właśnie drogą. U noworodków należy ustami objąć zarówna usta jak i nos dziecka. Prawidłowo wykonany wdech trwa około 1 sekundę i powoduje podniesienie się klatki piersiowej ratowanej osoby. Po trwającym 1 sekundę wdechu czekamy aż klatka piersiowa samoistnie opadnie do pozycji wyjściowej, a następnie powtarzamy czynność. Co 2 pełne cykle sprawdzamy czy poszkodowany nie zaczął oddychać samodzielnie.

Prawidłowe prowadzenie tych działań ratujących życie jest niebywale wyczerpujące i większość osób po  5 minutach nie będzie miało siły aby w sposób prawidłowy je kontynuować. Dlatego niezwykle ważne jest aby zapewnić sobie kogoś do pomocy z kim będziemy mogli się zmieniać. Przy czym najnowsze wytyczne zalecają aby w przypadku 2 niezawodowych ratowników – każdy z nich wykonywał wszystkie czynności samodzielnie aż do czasu utraty sił, a po tym następowała zmiana. Kiedyś zalecano aby jednocześnie pierwsza  osoba robiła wdechy ratownicze a druga masaż serca.

Ostatnimi czasy pojawiły się również badania, które wskazują, że lepsze efekty daje sam masaż serca bez robienia wdechów ratowniczych. Ta technika pozwala zmaksymalizować czas, w którym tłoczymy krew do mózgu i innych organów. Pamiętajmy jednak, że stosując tą technikę nadal musimy  zadbać o drożność dróg oddechowych ponieważ w czasie uciskania klatki piersiowej będzie nadal dochodziło do niewielkiej wymiany gazowej w płucach. Przy stosowaniu tej techniki po około 3 minutach może dojść do znacznego wyczerpania zapasów tlenu w krwioobiegu i warto rozważyć po takim okresie  czasu dołączenie wdechów ratowniczych do całego cyklu.

Resuscytacje prowadzimy do momentu gdy:

  1. Poszkodowany zostanie przejęty od nas przez personel medyczny
  2. Ratowanej osobie powróci oddech
  3. Opadniemy z sił i nie będziemy w stanie efektywnie kontynuować resuscytacji.

Pamiętajmy , że nie robiąc nic skazujemy osobę nie oddychającą na śmierć w ciągu 4-5 minut w wyniku nieodwracalnych zmian zachodzących w mózgu.